Bracia Dalton na wolności. Recenzja „Lucky Luke: Wujaszkowie Dalton”

Lucky Luke ponownie spotyka braci Dalton. Tym razem zamiast przekazać krewkie rodzeństwo wymiarowi sprawiedliwości – wyprowadza je poza więzienne mury.

Daltonowie zrzucają gustowne żółto-czarne wdzianka i zamieniają je na swojskie zielone koszule. Wszystko za sprawą małego chłopca. Krewniaka braci Daltonów. Jego matka, tancerka, postanawia oddać pod opiekę dziecko wyjętym spod prawa mężczyznom – krewnym ojca dziecka. Owładnięci myślą ucieczki z więzienia bracia wychodzą na wolność.

Daltonowie mają czuwać nad Emmettem Juniorem, a nad nimi kuratelę ma sprawować Lucky Luke. Mimo tego, że nie podoba mu się ta wizja udaje się z ferajną do Krezus City – miasta „spokoju, przyjemności i luksusu”. Mieszkańcom nie za bardzo pasują nowi sąsiedzi.

Junior bardzo szybko dowie się, że nazwisko, które nosi, może przysporzyć mu więcej kłopotów niż zaszczytów. Z kolei Lucky Luke błyskawicznie przekona się, że krew nie woda i o tym, że niektórzy ludzie nie zmieniają się wcale.

Laurent Gerra i Jacques Pessis oparli scenariusz na pomyśle Morrisa – ojcu historii o „kowboju szybszym niż jego własny cień”. Nie dzieje się tu nic nieoczekiwanego. Od początku możemy spodziewać się jaki będzie koniec historii. To jednak nie przeszkadza w czerpaniu przyjemności z lektury komiksu.

Ekspresyjne, niekiedy groteskowe postacie Achdé, to klasyczne rysunkowe realizacje świata Dzikiego Zachodu Lucky Luke’a. Czytelnik powraca do tego co zna i co cieszy. Miejsca na zawód nie ma.

W historii „Wujaszkowie Dalton” oprócz enigmatycznego Lucky Luke’a i wyjętych spod prawa braci, spotkamy nieodłącznego towarzysza kowboja – jego konia Jolllego, gapowatego psa Bzika, kamerdynera małego Juniora, częstującego bimbrem notariusza Blanchiniego oraz krzepką mamę Dalton. Dobra zabawa gwarantowana! I chociaż fabuła brzmi absurdalnie (bo jak to tak skazańcy mają zająć się dzieckiem?) to czyta się to świetnie. Myślę, że ani fani kowboja w czerwonej apaszce ani niedzielni czytacze nie będą zawiedzeni.

Tytuł komiksu: Wujaszkowie Dalton
Numer tomu: 78
Scenariusz: Laurent Gerra, Jacques Pessis
Rysunki: Achdé
Przekład: Maria Mosiewicz
Oprawa: miękka
Liczba stron: 48

Iwona Görke

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s